przez Rozum » 19 lip 2010, o 22:45
Oglądałem wszystko, co mogłem - grupowych o 13.30 raczej nie mogłem (i czasem innych).
Najlepsze - Dania-Kamerun (poziom zwłaszcza obrony dość żenujący, ale dzięki temu szła akcja za akcją), Słowacja-Włochy, Brazylia-Holandia, Argentyna-Niemcy, Holandia-Urugwaj.
Finał za to najgorszy, jaki do tej pory widziałem (oglądałem wszystkie euro i WC do 1994 r.)
Zielony plankton ożywia nie tylko ocean