przez ninka » 24 kwi 2008, o 12:38
a nie plywaja ? :lol:
Chlopie, Conrad, to meta- fizyka a Henryczek ? Mial wspaniala wyobraznie ! Masz o to do Niego pretensje ? Masz pretensje do poety , ze jest poeta ?
I nie wszystko u Henryczka bylo takie fikcyjne , np. Rodzina Polanieckich, czy Pan Balcer w Brazylii czy Listy z Ameryki- to byly ksiazki wrecz socjologiczne.
Niewielu pisarzy malowalo postacie literackie w taki sposob zeby nie blakly nawet i po latach. A Henryczek to umial.
Fakt , to nie byl mroczny psychologizm Dostojewskiego. No i co ? dlatego jest jest " gorszy"?
To czytaj sobie " Lorda Jima " ;-)
Nur die Lumpen sind bescheiden, Brave freuen sich der Tat.
Goethe