Mieszkamy od siebie parę kilometrów, a obawiam się, że żyjemy w jakichś różnych światach. Nigdy nie słyszałem, żeby mówiło się obecnie "ksiądz dobrodziej", mówi się "prosze księdza" tak samo jak "proszę pana". A już rzekome przemożne wpływy Kościoła - niby gdzie? Kiedyś poważniejsi towarzysze mogli zwolnić człowieka z pracy, złamać karierę dziecku, uniemożliwić wyjazd za granicę, a także wszystko załatwić. A co mogą dziś księża? Ale tak konkretnie?
"Prosze ksiedza" to tak jak "towarzyszu sekretrzu'" forma specjalna w sposobie zwracania sie do osoby.
Co do "towarzyszy'" to powiem tyle ze ci nie tyko represjonowali ale czasem i pomagali , niektorzy ludzie sie zwracali do nich pisali skargi w zawiazku z rożnymi problemami.
No i owi sekretarze mieli wpływ na bieg wydarzen po tzw linii ideologicznej, podobnie jak po ideologicznej linii wpływ mają dzisiaj hierarhowie tak ci wysocy jak i ci najniźsi od parafii poczynajac. Fakt ze nie mają takiej władzy jak tamci ale jak wynika z obserwacji - poczawswzy od transformacji robi sie postępy.
Kiedys mozna bylo podpaść za wystapienie z pzpru dzisiaj podpada się za apostazję.
